Ochrona gatunkowa

biały pasek

Współczesne ogrody zoologiczne, działające z misją ochrony ginących gatunków, to dzisiaj swego rodzaju Arki Noego. Wymieranie gatunków stało się faktem w obliczu „potopu”, którego nie dostrzegamy, bo często proces ten dotyka odległych zakątków naszego globu.

Według czerwonej księgi prowadzonej przez IUCN zagrożonych jest ponad 40 000 gatunków z 142 500 poddanych ocenie (dane z 2022 roku)! To niemal 28%. Dotyczy to 41% płazów, 37% rekinów i płaszczek, 34% drzew iglastych, 63% sagowców, 33% koralowców rafowych, 26% ssaków, 21% gadów i 13% ptaków. To zaledwie promil wszystkich żyjących na Ziemi gatunków. Szacuje się, że obecnie na naszym globie może żyć od 2 do 100 mln gatunków.

Choć ciągle opisywane są kolejne, nowe, to większość z nich od razu trafia na listę zagrożonych wymarciem.
Masowa utrata bioróżnorodności biologicznej drastycznie wpłynie na nasze życie, zarówno w sferze ekonomicznej, biologicznej, jak i społecznej. Ma ścisły związek z katastrofą klimatyczną. Dlatego tak ważna jest walka o jej zachowanie. Te małe bitwy toczą m.in. zoo, którym przyświeca misja.

– Ochrona gatunkowa jest w zasadzie dzisiaj jedynym uzasadnieniem dla istnienia ogrodów zoologicznych – podkreśla Radosław Ratajszczak, Prezes ZOO Wrocław, z wykształcenia biolog, który jako pierwszy Polak zasiadał w Zarządzie EAZA i WAZA.

Aktualnie szacuje się, że zaledwie 4 proc. ziemskiej biomasy ssaków to dzikie zwierzęta. Pozostałe 96% to my, ludzie i nasze zwierzęta hodowlane. Choć różnego rodzaju menażerie istniały już w starożytności, to za pierwszy współczesny ogród zoologiczny uznaje się wiedeńskie zoo, założone w 1752 r.

Od tego czasu zoo przeszły długą drogę. Od maksymy „natura winna służyć człowiekowi” po „człowiek winien służyć naturze”, zmieniła się również rola ogrodów.

Działalność współczesnych ogrodów zoologicznych to przede wszystkim: hodowla ginących gatunków zwierząt, szeroko pojęta edukacja przyrodnicza oraz badania naukowe.

Ogród zoologiczny we Wrocławiu jest najstarszą tego typu placówką w Polsce (otwarty w 1865 r.). We wrocławskim zoo mieszka obecnie około 12 000 osobników reprezentujących ponad 1 100 gatunków! Większości z nich grozi wymarcie. Dotyczy to zarówno tak charyzmatycznych i powszechnie znanych gatunków jak słonie, nosorożce czy tygrysy, jak i tych mniej znanych, ale równie ważnych dla ekosystemów, jak kanczyle (zwane myszojeleniami), oryksy szablorogie czy okapi.

W tym celu wrocławskie zoo powołało Fundację ZOO Wrocław DODO, razem z którą rocznie zbiera fundusze i przekazuje ponad pół miliona złotych na ponad 30 projektów wsparcia dzikich zwierząt w ich środowisku naturalnym na całym globie.

Odwiedzając wrocławskie zoo i wybierając „Bilet ZOO DODO na ratunek” (droższy zaledwie o 1 zł) wspieracie nie tylko hodowlę zachowawczą zagrożonych gatunków w zoo, ale także ich przeżycie w naturze.