Czerwony rudzielec w koronach drzew. Poznaj sekrety pandek rudych z wrocławskiego zoo!

Puszysty ogon, czarne łapki i charakterystyczny biało-rudy pyszczek. Pandka ruda (nazywana również pandą małą) to bez wątpienia jeden z najbardziej urokliwych mieszkańców naszego ogrodu. Choć Bernie i Lian potrafią przesypiać długie godziny, kryją w sobie niezwykły hart ducha. O tym, jak wygląda ich codzienna pielęgnacja, ulubione przysmaki oraz charakterne zwyczaje, rozmawiamy z ich opiekunką, Katarzyną Pisulą.

Większość dnia spędzają wysoko w koronach drzew. Dzięki ostrym, pół-wysuwalnym pazurom, niskiej wadze oraz zwiększonym zakresem ruchomości w stawach poruszają się z niezwykłą zręcznością. Co ciekawe, potrafią schodzić z pnia głową w dół – to umiejętność, którą posiada zaledwie kilka gatunków ssaków na świecie!

Krótka metryczka gatunku:

  • Status zagrożenia: zagrożony wyginięciem (EN – Endangered w Czerwonej Księdze IUCN).
  • Dieta: mimo drapieżnego pochodzenia (należą do rzędu drapieżnych) w 95% żywią się bambusem, uzupełniając go o jagody, jaja i owady.
  • Znak szczególny: puszysty ogon z  barwnymi pierścieniami służący do utrzymywania równowagi, a w chłodne dni do ogrzewania pyszczka niczym kocyk.

Okiem Opiekuna: jak wygląda dzień wrocławskich podopiecznych?

We wrocławskim ogrodzie mieszkają obecnie dwa osobniki: Lian, która przyjechała z Niemiec oraz sprowadzony z Irlandii Bernie. Obydwa osobniki bardzo się różnią. Mimo, że mieszkają na wspólnym terenie nie wchodzą w interakcje. Mają różne charaktery i osobnicze nawyki. Opieka nad pandkami rudymi wymaga czujności i dużej cierpliwości. O codziennych wyzwaniach opowiada nam Katarzyna Pisula, opiekunka małych ssaków, która dba o wrocławskie osobniki.

Samiec Bernie jest młodszy oraz bardzo żywiołowy i energiczny. Łatwo się nudzi. Z tego względu jego treningi medyczne muszą być urozmaicone. Jest niezwykle pojętny, a jedzenie stanowi jego największy motywator.

Bernie z miską smakołyków

Samica Lian jest spokojniejsza, nigdy się nie spieszy. Każdy smaczek zjada powoli, dokładnie przeżuwając w swoim tempie. Bardzo lubi rutynę, nie przepada za nowościami. Mimo to, chętnie ćwiczy i doskonali swoje umiejętności podczas treningu medycznego.

Samica Lian

Trening medyczny i wzbogacenia – jak dbamy o ich dobrostan?

Życie w ogrodzie zoologicznym to nie tylko odpoczynek. Ważnym elementem codzienności jest tzw. enrichment (wzbogacanie środowiskowe) oraz trening medyczny. Dzięki niemu pandy współpracują z opiekunami bez niepotrzebnego stresu, pozwalając na kontrolowanie w razie konieczności ich masy ciała, stanu uzębienia czy oględziny łapek. Stanowi to również duże ułatwienie dla weterynarzy, którzy bez problemu mogą dokonywać oględzin zdrowotnych oraz przeprowadzać kontrole weterynaryjne u podopiecznych.

– Dla zwierząt trening medyczny to przyjemna część dnia. Zazwyczaj, gdy zaczynamy trening, nasze pandki są poukrywane w koronach drzew. Szybko jednak schodzą, gdyż reagują na swoje imiona! Mamy dwie pandki i bardzo ważne było nauczenie ich, że każdy ma swojego opiekuna podczas treningów.

– Bernie umie więcej komend niż Lian ponieważ trenowano z nim jeszcze w Irlandii. Lian jest w procesie znacznie krócej, ale również jest chętna do współpracy. Z punktu widzenia opiekuna, najważniejsza komenda to sygnał „koniec”. Pandki doskonale to rozumieją i po usłyszeniu komendy oddalają się od opiekunów na swój wybieg – wyjaśnia opiekunka.  

Poznaj nietypowe nawyki naszych pandek

  • Poranny rytuał

Jak wyglądają pierwsze, poranne spotkania podopiecznych z opiekunami?

– Rano, gdy przychodzimy po raz pierwszy, Bernie i Lian zazwyczaj siedzą poukrywane między gałęziami wysoko nad nami. Zanim zejdą, kierują się na poranną toaletę. Pandki mają specjalną platformę zawieszoną w koronie drzewa, która służy im do załatwiania fizjologicznych potrzeb. Dopiero po swojej porannej rutynie schodzą do opiekunów. Lian pierwsza biegnie zobaczyć co pojawiło się w misce. Bernie natomiast zawsze jest o wiele bardziej zainteresowany świeżym bambusem – tłumaczy Katarzyna Pisula.

  • Dieta i smakołyki

Bambus to główne źródło pożywienia naszych pandek. A co jest ich absolutnym przysmakiem?

– Bernie uwielbia winogrono. Zdarza się, że samiec już z samego rana czeka przy furtce wypatrując opiekunów niosących smakołyki. Lian najbardziej lubi gruszki i jabłka.

– W ramach enrichmentu jedzenie otrzymują w formie np. szaszłyków. Bez problemu potrafią łapkami ściągać jedzenie z drewnianych patyczków. Czasami jedzenie ukrywamy w kartonowych przedmiotach. Wymaga to od zwierzęcia zaangażowania, by dostać się do pokarmu. Opiekunowie wysypują także na terenie wybiegu przyprawy, takie jak oregano, bazylia czy majeranek. Stanowi to ciekawą formę urozmaicenia dla zwierzęcia pobudzając jego zmysły – opisuje Katarzyna Pisula.

Bernie podczas pokazowego karmienia
Lian jedząca gruszkę – swój ulubiony przysmak
  • Zimy się nie boimy

Pandki rude pochodzą z chłodniejszych, górskich rejonów. Jak radzą sobie w naszym klimacie?

– Zima nie jest im straszna. Nasi podopieczni ze względu na grube futro nie mają problemów z chłodem i deszczem. Na terenie wybiegu mają do dyspozycji ocieplane słomą domki, w których mogą schronić się w mroźne dni. Pandki zdecydowanie więcej jedzą w okresie jesienno-zimowym kumulując energię i zapasy tkanki tłuszczowej. Nie przepadają jednak za latem i upałami. W ciepłe dni otrzymują mrożone musy z jabłek, gruszek i melonów. Mogą także chłodzić się w specjalnych basenach, gdzie chętnie moczą łapki w zimnej wodzie – dodaje opiekunka.

  • Ulubione miejsce na wybiegu

Pandki większość czasu spędzają wysoko nad naszymi głowami. Czy każda z nich ma swoje ulubione miejsce w koronach drzew?

– Lian ma swoje ulubione miejsce na poziomym konarze akacji. Bernie zazwyczaj obserwuje otoczenie z czubka sosny. Rzućcie tam okiem, gdy następnym razem będziecie wypatrywać pandek na ich wybiegu! – zachęca Katarzyna Pisula.

Niezwykłe sekrety gatunku – czy wiesz, że…?

Pandki posiadają „szósty palec”

Również i u nich wyewoluował tzw. fałszywy kciuk. Jest to przekształcona, powiększona kość nadgarstka (trzeszczka promieniowa), która działa jak dodatkowy palec. Służy im m.in. do pewnego chwytania gałęzi podczas wspinaczki oraz precyzyjnego przytrzymywania łodyg bambusa czy owoców podczas jedzenia.

Podeszwy łap pokryte są… gęstym futrem

Pandy małe mają całkowicie owłosione spody łap (tzw. poduszki). W ich naturalnym środowisku – mroźnych, ośnieżonych lasach Himalajów – działają jak izolacja termiczna przed zimnem i lodem.

Puszysty ogon spełnia rolę kocyka

Ich długi, puszysty ogon stanowi aż 2/3 długości całego ciała. W zimne dni i nocą pandy zwijają się w kłębek i owijają ogonem całą głowę oraz pyszczek, izolując się od wiatru. Z kolei w gorące dni rozciągają się płasko na gałęziach, pozwalając łapom i ogonowi luźno wisieć, by się schłodzić.

Słodki sekret – pandki czują słodziki!

Pandy małe są prawdopodobnie jedynymi znanymi drapieżnikami (poza ludźmi i niektórymi naczelnymi), które potrafią wyczuć smak sztucznych słodzików (np. aspartamu). Uwielbiają słodki smak, dlatego w zoo owoce (np. winogrona czy jabłka) są dla nich jak najcenniejszy skarb.

To one są ORYGINALNĄ pandą!

Panda mała została przypuszczalnie odkryta i opisana przez zachodnich naukowców w 1825 roku – na niemal 48 lat przed odkryciem pandy wielkiej! Oznacza to, że słowo „panda” pierwotnie należało wyłącznie do tego małego rudzielca (słowo to pochodzi prawdopodobnie z języka nepalskiego ’ponya’, co oznacza „zjadacz bambusa”).

Ochrona gatunkowa

Pandki rude są zagrożone wyginięciem w naturze głównie z powodu kłusownictwa oraz utraty siedlisk (m.in. wycinki lasów).

Wrocławski Ogród Zoologiczny uczestniczy w Europejskim Programie Ochrony Zwierząt (EEP), dbając o utrzymanie bezpiecznej i genetycznie zdrowej populacji tego gatunku w ogrodach zoologicznych. Nasz ogród wspiera również Red Panda Network, organizację chroniącą pandy w Nepalu. To realne działania na rzecz rodzin strażników leśnych, m.in. stypendia dla dzieci i młodzieży szkolnej. Działania obejmują również zalesianie siedlisk, monitorowanie ilości i stanu zdrowia dzikich psów, które w rejonach występowania pandki stanowią dla tych zwierząt poważne zagrożenie.

Odwiedź Berniego i Lian we wrocławskim ZOO!

Chcesz zobaczyć te niezwykłe zwierzęta na własne oczy? Zapraszamy!

  • Gdzie znajduje się wybieg? Wybieg pand małych znajdziesz przy skrzyżowaniu głównych tras w ZOO, w sąsiedztwie Odrarium i Rancza.
  • Jak ich rozróżnić? Bernie ma intensywnie rude futerko i ciemniejsze paski pod oczami, z kolei u Lian na pyszczku przeważa bielsza sierść. Samica jest też większa.
  • Kiedy są najbardziej aktywne? Największe szanse na zobaczenie ich w ruchu są w trakcie treningu medycznego oraz w godzinach porannych i o zmierzchu. Pokazowe karmienia futrzastych podopiecznych odbywają się codziennie o godz. 13:30.

Do zobaczenia w ZOO Wrocław!