Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies.

Witamy na stronie Wrocławskiego Zoo!

Godziny otwarciaKUP BILET Language:
Odwiedź:

O TYM JAK ZOO SIĘ ZMIENIA

2019-01-18
O TYM JAK ZOO SIĘ ZMIENIA

Ile osób odwiedziło wrocławskie zoo w 2018 roku? Ile zwierząt w nim mieszka? Ile odnotowano urodzeń? Ile zebrano pieniędzy na ochronę dzikiej przyrody? Jakie wsparto projekty i najważniejsze, co zaplanowano na rok 2019?

O tym wszystkim mówił dziś na konferencji prasowej prezes wrocławskiego zoo, Radosław Ratajszczak.

Rok 2018 okazał się dla wrocławskiego zoo bardzo pomyślny. Frekwencja utrzymuje się na zbliżonym poziomie już trzeci rok z rzędu, dzięki czemu ogród pozostaje w czołówce największych atrakcji turystycznych w Polsce. W zeszłym roku wyniosła ponad 1 600 000 zwiedzających. Wielkość populacji zwierząt w zoo nie zmienia się od 2014 roku i liczy ok. 10 000 osobników, reprezentujących  ponad 1 100 gatunków. Odnotowano dwie światowe sensacje w dziedzinie hodowli zachowawczej – wyklucie się dzioborożców palawańskich i narodziny kuskusa niedźwiedziego. Zebrano ponad 260 000 zł, pochodzących ze sprzedaży biletów ZOO NA RATUNEK, które to środki przekazane zostały na ratowanie egzotycznych gatunków - saoli, kha–nyou, okapi i waranów z Komodo oraz gatunku rodzimego - żółwi błotnych. Zakończono budowę nowych siedlisk dla panter śnieżnych, panter mglistych, wilków i wydr, a trwają prace przy wybiegu takinów złotych i w Motylarni. Przygotowywane są kolejne inwestycje, takie jak remont zabytkowej „Ptaszarni”, budowa pawilonu dla gatunków inwazyjnych oraz obiektu ekspozycyjno-hodowlanego dla goryli i innych zwierząt lasów deszczowych Afryki równikowej. Jednak, aby utrzymać obecne tempo rozwoju, zoo musi mieć na to środki.

- W związku z szacowanym wzrostem kosztów utrzymania ogrodu zoologicznego w bieżącym roku, o około 1,5 mln zł, podjęliśmy bardzo trudną decyzję o podwyżce jednorazowych biletów wstępu, która będzie obowiązywać od 01 lutego 2019 roku – mówi Radosław Ratajszczak, prezes zarządu ZOO Wrocław. - Chciałbym podkreślić, że podwyżka jest wynikiem czynników niezależnych od nas. Z jednej strony musimy zagwarantować jak najlepsze warunki zwierzętom, zwłaszcza, że wiele z nich należy do gatunków, które są bezpośrednio zagrożone wymarciem w środowisku naturalnym. Z drugiej natomiast, naszym obowiązkiem jest dbałość o wysoką jakość świadczonych usług dla zwiedzających. Z myślą o mieszkańcach Wrocławia, nie zmieniamy cen kart rocznych, ani cen biletów dla posiadaczy katy UrbanCard Premium oraz biletów rodzinnych dla dużych rodzin. Realizując strategię Prezydenta Miasta wychodzimy z jeszcze korzystniejszą ofertą dla wrocławskich seniorów.

Największa atrakcja turystyczna w Polsce

Od otwarcia pierwszego w Polsce oceanarium – Afrykarium, wrocławskie zoo odnotowuje rekordową frekwencję. Do stycznia 2019 roku odwiedziło je niemal 7 milionów osób.

Od trzech lat roczna frekwencja utrzymuje się na stałym poziomie. W 2018 roku wrocławskie zoo odwiedziło 1 632 374 osób. Jest to wynik minimalnie słabszy od roku poprzedniego, kiedy to frekwencja wyniosła 1 685 926 osób, ale lepszym w stosunku do 2016 r., w którym odnotowano 1 609 554 wizyt.

Według danych zoo, aż 70% zwiedzających to goście spoza Wrocławia, a niemal 11% z nich to goście zagraniczni.

Wielkie liczenie zwierząt w zoo

Dzięki  Systemowi Zarządzania Informacją Zoologiczną (ZIMS - Zoological Information Management System), który uzupełniany jest na bieżąco, pracownicy wrocławskiego zoo w każdej chwili są w stanie podać stan inwentarza żywego, czyli liczbę gatunków i osobników niemal wszystkich mieszkańców ogrodu. Jednak raz w roku wszystkie te dane muszą zostać zweryfikowane. Zatem 85 opiekunów zwierząt rusza w teren. W takich chwilach pracownicy sekcji zwierząt kopytnych mają łatwiej, tu najliczniejsze jest stado sitatung – 17 osobników. Zliczenie ich, to zatem pestka. W popłoch wpadają za to opiekunowie z Akwarium i Terrarium. Tu nie ma lekko, bo liczebność przedstawicieli niektórych gatunków może przyprawić o prawdziwy ból głowy, osobników tilapii plamistej doliczono się aż 510 w kilku zbiornikach!  

Dzięki ciężkiej, trwającej ponad dwa tygodnie pracy, wiemy, że we wrocławskim zoo mieszka 9 747 „policzalnych” osobników, reprezentujących 1 116 gatunków. Przypomnijmy, że tych „niepoliczalnych”, jak patyczaki, jest kilka tysięcy. Oznacza to, że pod względem bioróżnorodności, ZOO Wrocław nadal plasuje się na pierwszym miejscu wśród krajowych instytucji i w pierwszej trójce na świecie.

- Liczenie zwierząt to żmudna, ale konieczna praca. Dokładana znajomość mieszkańców naszego zoo odgrywa dużą rolę nie tylko w zarządzaniu ogrodem. Wiarygodne, bo sprawdzone dane umieszczone w ZIMS dadzą obraz o stanie populacji wszystkich gatunków obecnych w hodowlach zachowawczych na całym świecie. To z kolei pozwoli kontrolować i planować hodowlę gatunków skrajnie zagrożonych oraz tych o rosnącym zagrożeniu, aby nie zniknęły z powierzchni naszego globu. To dla mnie najważniejszy cel istnienia zoo. - mówi Radosław Ratajszczak, prezes wrocławskiego zoo.

- W zeszłym roku odnotowaliśmy również narodziny około 1 200 zwierząt, w tym tak cennych gatunków jak dzioborożec palawański, kuskus niedźwiedzi, manat karaibski, lemur katta i alaotrański, wari rudy i czarno-biały, wyjec czarny, żubr, żółw birmański, żółw McCorda i olbrzymi, pończosznik z San Francisco i inne – dodaje Ratajszczak - Pojawili się również przedstawiciele nowych gatunków jak pantera mglista i śnieżna, ryjówka etruska, nandu Darwina (plamiste), czy sorkonos czarno-rdzawy.

Prezes zoo podkreśla też, że populacja wrocławskiego zoo jest stabilna, a niewielkie różnice w liczbie gatunków czy osobników są głównie efektem prowadzonej wymiany zwierząt z innymi ogrodami zoologicznymi. Taka wymiana jest bezpłatna, a jej celem utrzymanie populacji poszczególnych gatunków, zwłaszcza zagrożonych wyginięciem, w jak najlepszej kondycji genetycznej.

Dzięki zwiedzającym zoo ratuje zwierzęta w naturze

W 2018 roku wrocławskie zoo wprowadziło możliwość wsparcia prowadzonych działań na rzecz ochrony zagrożonych gatunków przez odwiedzających ogród. Podczas zakupu wystarczyło wybrać specjalny bilet ZOO NA RATUNEK,  uwzględniający darowiznę w wysokości 1zł.

– Szanowni Państwo z ogromną radością i dumą informuję, że opcję biletu ZOO NA RATUNEK wybrało aż 280 000 osób, które odwiedziły nasze zoo w zeszłym roku. Potwierdza to fakt, że nasi zwiedzający rozumieją i chętnie wspierają naszą misję ochrony gatunków  w ich środowisku naturalnym. Świadczy to również o dużym zaufaniu do wrocławskiego zoo, że środki zostaną przez ogród mądrze rozdysponowane. Pieniądze trafiły do wybranych, skrupulatnie sprawdzonych organizacji i już przyniosły wymierne efekty. Dziękuję wszystkim, którzy wybrali bilet ZOO NA RATUNEK. Dzięki Państwu mamy szansę uratować wiele istnień! Mam nadzieję, że w tym roku jeszcze więcej zwiedzających zdecyduje się na zakup tego biletu.– mówi Radosław Ratajszczak.

Dzięki zebranym funduszom (262 023,74 zł)  wsparto następujące projekty:

  • 143670,84 zł – Saola Working Group, wparcie badań i ochrony saola Pseudoryx nghetinhensis
  • 58600,95 zł – Lao Conservation Trust for Wildliefe oraz Free the Bears , rehabilitacja i powrót do natury skonfiskowanych łuskowców (pangolinów)
  • 4394,8 zł –badanie i ochrona waranów na wyspie Flores, we współpracy z Chester Zoo
  • 15970 zł – Okapi Conservation Project, badanie i ochrona okapi w Kongo
  • 10 000 zł - projekt Chelonia prowadzony przez Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody „Salamandra”, badanie i ochrona żółwi błotnych
  • 2 500 zł – rozpoczęcie badań genetycznych szczurów laotańskich – kha-nyou, we współpracy z Uniwersytetem Przyrodniczym we Wrocławiu.

Kwota pochodząca z biletów ZOO NA RATUNEK  to nie jedyny wkład jaki wrocławskie zoo ma w ochronę gatunków zagrożonych wyginięciem w ich naturalnym środowisku. Wraz z powołaną w 2016 roku Fundacją ZOO Wrocław DODO , zorganizowało w 2018 r. II edycję biegu charytatywnego „Wild Run – ratujmy zwierzęta Azji”. Udział w niej wzięło prawie 1000 biegaczy. Zysk z tej imprezy, ponad 35 000 zł, został przekazany na projekty ratowania panter śnieżnych, panter sundajskich, manuli i pangolinów.

- Ratowanie ginących gatunków to konieczność dzisiejszych czasów. Nie wystarczy o tym rozmawiać, trzeba działać. Choć wsparliśmy działania ochrony zwierząt w środowisku naturalnym tak wysoką kwotą,  to jest to kropla w morzu potrzeb! Niekorzystne zmiany w przyrodzie spowodowane ekspansją człowieka, kłusownictwem, zanieczyszczeniem i zmianami klimatycznymi powodują, że już ponad 26 500 gatunków zwierząt i roślin zagrożonych jest wyginięciem. Każdego miesiąca otrzymujemy prośby o zaangażowanie się w nowe projekty ochrony zwierząt w Europie, Afryce i Azji. Często musimy dokonywać trudnych wyborów – kogo wesprzeć. Podchodzimy do tego niezwykle poważnie i a współpracę decydujemy się  tylko z tymi organizacjami, które faktycznie ratują zwierzęta i ich środowisko – mówi Ratajszczak.

Z końcem roku Fundacja  DODO pomyślnie przeszła proces weryfikacji i stała się organizacją pożytku publicznego.

Status OPP umożliwia przede wszystkim przyjęcie/ otrzymywanie 1% podatku, podczas rocznych rozliczeń, co z pewnością przyczyni się do zwiększenia skuteczności działań fundacji.
Pomóż ratować zagrożone gatunki

Partnerzy

Bootstrap Slider