Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies.

Witamy na stronie Wrocławskiego Zoo!

Godziny otwarciaKUP BILET Language:
Odwiedź:

Dzień Manata

  Poszukiwacze wiedzy

Po wielu dniach samotnej podróży żeglarzom ukazywały się przepiękne kobiety, o długich włosach i rybich ogonach. Każdy, kto pływał choć trochę po morzu wie, że nie wolno było ulec ich jakże kuszącym wdziękom. A już z całą pewnością nie można było dać zwieść się ich niezwykłym śpiewom.
Tyle o syrenach wiemy z bajek i morskich opowieści. Dziś przybliżymy wam mniej zgrabne sylwetki prawdziwych syren. Choć nie oczarują Was powabem (masa ciała krowy morskiej dochodziła do 10 ton!), nie czeszą bujnych loków (łacińska nazwa rodzajowa Trichechus oznacza „szczeciniasty”), to i tak syreny mogą Was zachwycić.
Do tej właśnie grupy ssaków zaklasyfikowano diugonia oraz 3 gatunki manatów: karaibskiego, afrykańskiego i rzecznego. Spokrewniona z nimi syrena morska została wytępiona w XVIII w.

Wszystkie współczesne gatunki syren są narażone na wyginięcie. Podobnie jak w przypadku wymarłej kuzynki, padają ofiarami kłusowników, pozyskujących mięso i skórę. Kolejnym problemem jest regulacja rzek – manaty chętnie żerują na roślinności wodnej u ujścia rzek. W przypadku rzeki uregulowanej dochodzi do zubożenia jej flory. Swoje dokładają zmiany klimatyczne. Choć manaty żyją z dala od biegunów, topniejący lód wpływa na poziom oceanów, drastycznie zmieniając ulubione przez nie środowisko wód płytkich. Nie bez wstydu trzeba przyznać, że żniwo zbiera ludzka niefrasobliwość: nieraz spotyka się osobniki, które nie zdążyły umknąć prze śrubami napędowymi łodzi.
Dziś jest dzień manata, a do nas właśnie przyjechały z Singapuru dwie „manatki” Ling i Abel. Wprawdzie w Afrykarium mieszkają manaty karaibskie, ale patrząc na nie, można ulec ich syreniemu urokowi, zakochać się w buldogowatych pyskach i… pomyśleć o ich dzikich krewnych z Czarnego Lądu. My już myślimy i wraz z Fundacją DODO wspieramy ochronę najbardziej potrzebujących manatów afrykańskich. Dzięki naszej pomocy, w rejonie rzeki Casamance, w południowym Senegalu, toczą się badania i rozkręca się ochrona gatunku. Jeśli jesteście pod wpływem syreniego uroku, wesprzyjcie nasze działania lub przynajmniej roześlijcie tę wiadomość po znajomych. No i koniecznie odwiedźcie naszą „ogrodową” czwórkę!

WRÓĆ

Partnerzy

Bootstrap Slider